W sobote musielismy glosowac w wyborach do wladz lokalnych, i tak jak niewiele rzeczy mnie tu zaskakuje, tak stopien wyluzowania komisji mnie rozbroil - nie musialem pokazywac zadnego dowodu tozsamosci, wystarczyl swistek przyslany do domu z moim imieniem i nazwiskiem, nie musialem podpisywac zadnej listy obecnosci, a glosy na kartach do glosowania oddawalo sie olowkiem… spoooooooko





18 sql. 15.464 s.