Kolejna wyprawa, tym razem siedem dni lazenia i jezdzenia po Tasmanii, juz za nami. Zeszly rok obfitowal w wyjazdy - tydzien na Fraser Island i Sunshine Coast, piec dni na Stradbroke Island, tydzien w Cairns, szesc dni wokol Alice Springs a na koniec Tasmania. W miedzyczasie wiekszosc weekendow spedzalismy wokol Brisbane, wiec nie bylo okazji do nudy Ciekawe gdzie w tym roku wyladujemy, jeszcze zadnych planow nie mamy? Na razie witamy i zegnamy kolejne fale gosci - pozegnalismy dziadka (wrocil do Pl), potem na 4 dni przyjechali znajomi z Poznania, teraz czekamy na kolejnych znajomych, a po nich przyjezdza kolezanka z corka.Po tej inwazji jedziemy odpoczac na trzy do do Byron Bay





18 sql. 15.404 s.