Dorośli mieszkańcy Bolandy czytają zdecydowanie za mało. Statystyki z ostatnich lat są bezlitosne - jedyną lekturą, która wzbudza jako takie zainteresowanie, są akta wygrzebane z IPNu, albo stenogramy z wszelkiej maści "taśm prawdy". Rada Gabinetowa, dostrzegając niechęć do słowa pisanego, dostarcza już nawet co ciekawsze treści w postaci plików MP3. Nie wszyscy jednak mogą się pogodzić z taką sytuacją, dlatego podjęto odpowiednie kroki zaradcze, mające wyrobić nawyk czytania.
"Strach" - pierwsza z lektur obowiązkowych prokuratury
Na pierwszy ogień poszła prokuratura, której zlecono przeczytanie "Strachu" Jana Tomasza Grossa. W kuluarach mówi się, że jeśli ta akcja się powiedzie, to następną grupą przymusowych czytelników będą sędziowie i adwokaci. Źródła zbliżone do prokuratury są nawet zdania, że precedens "Strachu" mógłby w przyszłości zaowocować czytaniem książek z urzędu. W takiej sytacji rodzi się jednak pewien problem. Otóż, jeśli prokuratorzy zaczną recenzować książki, tylko kwestią czasu będzie strajk krytyków literackich.
Jeszcze nie tak dawno odpowiednie […]





21 sql. 15.470 s.