Deficyt eksportu pogłębia się w zastraszającym tempie. Bolanda importuje żywność, surowce, urządzenia, a w ostatnim czasie również tradycję, dobra narodowe oraz mieszkańców. Zasada jest jedna: brać, malować w biało-czerwone pasy i pokazywać światu, jako swoje. Na razie, jak choćby w przypadku piłki nożnej, sposób zdawał się sprawdzać. Okazuje się jednak, że kiedy zapytać innych o zdanie, sprawa zaczyna się komplikować.
W sobotni wieczór Tamara Gołębiowska stanęła na belgradzkiej estradzie i zaśpiewała w imieniu wszystkich mieszkańców Bolandy. Śpiewała o sprawach aktualnych, bliskich sercu każdego mieszkańca tego kraju. Jej piosenka nosiła tytuł For life , co znaczy "na życie". Jak wiadomo to właśnie na życie zarabiają w całej Europie hydraulicy z Bolandy. Ich motywacje są proste - w swojej ojczyźnie niczego się nie dorobią, dlatego z musu wybierają emigrację. To samo powoduje podmiotem lirycznym owej piosenki, dlatego też zaczyna się ona szczerym wyznaniem I had no choice - nie miałam wyboru.
I […]





22 sql. 15.643 s.