Premier Tusk ostatnimi czasy zdecydowanie za bardzo troszczy się o dzieci. Przed miesiącem w orędziu wyraził on zaniepokojenie losem głodnych pociech, a przed kilkoma dniami wpadł na pomysł zakazu ich bicia. O ile to pierwsze mogło co najwyżej sprowokować złośliwe docinki, o tyle ostatnie propozycje musiały wzbudzić poważny niepokój i słuszne oburzenie. Wszakże zakaz bicia dzieci godzi w fundamentalne zasady wychowania. Brak klapsa, to pierwszy krok do osłabienia autorytetu rodzica, a od tego, to już krótka droga do złodziejstwa, pijaństwa, ateizmu i liberalnych poglądów.
Cała Polska bije dzieci. 20 minut dziennie. Codziennie.
Przeciwnicy bicia uważajÄ…, że nie może być ono traktowane jako metoda wychowawcza, jednak innego zdania sÄ… osoby uznawane w tej dziedzinie za autorytety. Dla przykÅ‚adu, poseÅ‚ CymaÅ„ski swoje dzieci bije, ale nie rÄ™kÄ… w dupÄ™, tylko szmatÄ… przez Å‚eb, szczególnie za wyjadanie rodzynek z ciasta przed WigiliÄ…. Metoda zdaniem jego najbliższych znajomych jest skuteczna, a sam […]





25 sql. 16.049 s.